luksusowy blog filmowy



Pisz swój dziennik w Internecie
Blog należy do Syndykatu Blox.pl
RSS
poniedziałek, 23 stycznia 2012
no i po tym całym konkursie

Chciałbym napisać, że bardzo dziękuję za głosy w tym całym konkursie na blog roku, bo było ich całe mnóstwo. Się nawet nie spodziewałem, że ich tyle będzie! A "Srecenzje filmowe" to przecież młody blog i zupełnie mało ludzi o nim wie, a tutaj nagle zostałem wywyższony na 15 miejsce! To jest strasznie wysoko, a jak się weźmie, że blogów było 190, to jeszcze wyżej! Ja, to teraz w ogóle uważam, że fajnie jest mieć bloga :-)

Dług - the Debt *

Ja, to w ogóle uważam, że Helen Mirren jest aktorką, która w swoich filmach kinowych często się rozbiera z ubrania. To są takie filmy, jak: "Age of Consent", "Kaligula", "The Last Station", "Rzymska wiosna pani Stone", "Excalibur", "Dziewczyny z kalendarza", "Love Ranch", "Kucharz, złodziej, jego żona i jej kochanek" i wiele, bardzo wiele innych. Naprawdę ją lubię i darzę takim szacunkiem, że ma ta brytyjska kobieta całkiem sprawny talent do grania oraz pracowitość. Wszyscy wiemy, że pokazała to już wiele razy. I to bodajże tyle samo razy, co Meryl Streep, która teraz znowu to pokazuje w tej swojej "Żelaznej damie".

Sądzę poza tym, że Michael Fassbender w filmie kinowym "Wstyd", to się rozbiera aż za dużo. I to po prostu jest raczej niemiłe. To nawet George Clooney na Złotych Globach mu dał radę, żeby on grał lepiej w golfa, a nie w tych swoich filmach. A George Clooney całkiem dobrze wie, co mówi, bo będzie już niedługo prezydentem, zobaczycie. Może zniesie wizy, to bym mógł do Toma Cruise'a pojechać, dać mu moje scenariusze, i idę w zakład że, by je od razu z pnia kupił.

Ja, to w ogóle uważem, że Sandra Bullock, to już dawno powinna zrobić jakiś film kinowy, gdzie się rozbiera z ubrania. W sumie dała już trochę nagości w filmie kinowym "Narzeczony mimo woli", ale nie było widać żadnego sutka. Czyli to się nie liczy Pani Bullock! A w filmie kinowym "Człowiek demolka" to miała nawet scenę miłosną z Sylvestrem Stallone'm, ale nie wystąpiła tam żadna penetracja, gdyż to był seks wirtualny, przyszłościowy. A ma już swojego Oscara, więc chyba czas najwyższy Pani Bullock, słyszysz?

No więc film kinowy "Dług" jest złym filmem. I to zupełnie. Po całej długości, znowuż nie takiej krótkiej przecież. Nic się nie dzieje, bo albo siedzą w domu, albo sami już po prostu nie wiedzą, co. Ale Helen Mirren ma w tym w filmie kinowym ciekawą bliznę na prawym policzku, na twarzy. Pierwszy raz w życiu ją zobaczyłem z taką blizną! I jak się mocno wpatrzeć, to ją bardzo dobrze zrobili. Wydaje się, że sumiennie. Nie zrobili tak, jak gdzieś indziej, że nakleili bliznę i tyle. I macie, się cieszcie. Zrobili coś innego, bo ta blizna nie jest nawet trochę wypukła. ona jest wpukła! Taka do środka, że wchodzi Helen Mirren właściwie do buzi. To dla mnie za prawdziwie wyglądało, i zwyczajnie ja zacząłem się o Helen Mirren bać, że jej się krzywda dzieje, jak ten film kręcili. Mówię Wam, Jezu! Może dlatego mi się ten film nie podobał, bo się tak martwiłem i właściwie to w tej całej zasadzie go nie oglądnąłem.

Natomiast dźwięk w filmie kinowym "Dług" też oceniam bardzo, bardzo źle. Pół gwiazdki: 1/2 *

a zdjęcia wziąłem z: otepsblogs.blogspot.com, britmovie.co.uk, freerepublic.com

poniedziałek, 16 stycznia 2012
Złote Globy 2012

Rozdali dziś Złote Globy w nocy. Jest to nagroda od gazet zagranicznych w USA, ale też od wszystkich ludzi na całym świecie. Gdyż jest ona, że symbolizuje przecież całą kulę ziemską, czyli cały nasz dom. Czyli wszystkich ludzi. I w ten sposób, co go tu wyjaśniłem właśnie, należy dziś czytać o Złotych Globach wszystko, i nominacje, i laureatów. To popatrzmy teraz wyraźnie na to, co kto dostał.

Abel Korzeniowski - znowu nic nie dostał. Jest to dla nas szczególna szkoda, bo przecież wszyscy, jak jeden mąż chcieliśmy, żeby dostał. No, ale nie dostał. A mógł, bo był nominowany. Ale nie, bo Madonna musiała dostać. Pfff...

George Clooney - ja, to w ogóle uważam, że George Clooney już niedługo będzie prezydentem. Wszyscy go lubią, on dobrze rusza rękami w kamerze, oraz twarzą, i jakbym był w "Idach marcowych", że w tym filmie żyję sobie i mieszkam w USA, to bym na niego po prostu zagłosował.

Madonna - bardzo darzyłem ją szacunkiem i honorem, ale że dostała Globa za piosenkę, i zabrała Globa od muzyki Ablowi potencjalnemu, to zrobiła największe świństwo! Tylko pewnie nikt o tym nie napisze, bo się każdy boi. Bo Madonna. Pfff...

"Artysta" - że Złotego Globa ma film kinowy o filmach niemych, to jest znak, że symbolicznie ludzie na całym globie, naszej Ziemi, uważają, że w filmach nikt już nie ma nic normalnego do powiedzenia, nawet krzty czegoś ciekawego, i że kino powinno sobie dać spokój i zacząć lepiej milczeć. Ale ja tak nie uważam, bo to kłamstwo. Wystarczy posłuchać chociażby musicali, albo wojennych z głośnym strzelaniem.

Meryl Streep - to już bez sensu jest przecież, ciekawe gdzie ona sobie stawia te wszystkie milion nagród, chyba sama już nie wie, gdzie. Dlatego powinni dać osobną kategorię: Złoty Glob dla Meryl Streep. I by sobie dostawała co roku, za co by tam chciała.

Rozstanie - no i znowu z tego Iranu film. Do diaska! Ciągle tylko z Iranu i z Iranu!

I to w sumie są najważniejsze nagrody. Uważam, że są w sumie jednak po sprawiedliwości, ale jak się tak zastanowić, to ja bym nie dał dla "Hugo" nawet pół Globa. Jakiś dziwny film, albo nie wiadomo skąd. Nie pójdę na niego do kina, ani nawet go na laptopie nie obejrzę. "Hugo". Pfff... Albo Madonna. Pfff...

a zdjęcia to wziąłem z: cheekyumbrella.com, stylebistro.com, live.drjays.com

niedziela, 15 stycznia 2012
Czas wojny ****

Ja to w ogóle kocham konie. Uważam, że są one ludziom bardzo pomocne i jak tylko chcą, to mogą być najpiękniejszą rzeczą na świecie. Dlatego warto kręcić o nich filmy, i dlatego właśnie uważam, że Steven Spielberg nakręcił film kinowy o po prostu koniu. Są w nim również różni ludzie, ale koń jest głównym aktorem, to on właśnie robi różne rzeczy, najczęściej ciekawe. Na przykład weźmy pierwsze z brzegu, że biega, orze rzepę, śmieje się do rozpuku, je smaczny owies, obraża się na śmierć, kłóci się jak jakiś lew, no naprawdę niemal wszystko.

Uważam również, że w tym filmie kinowym występuję też gęś. Ale ona jest raczej dajmy na to drugoplanowa, chociaż jest ona zupełnie wyraźnym zwierzęciem. Najbardziej z tego wszystkiego to podobały mi się kolory, że jak koń, to bardzo mocno kasztanowy, jak gęś to bardzo bardzo biała, a jak trawa, to pełna zieloności. Że nawet weźmy taką oborę, to jak było w niej jakieś łajno, to ono była takie lśniące i bardzo mocno brązowe, że aż się chciało na nie mocno patrzeć. Tak gapić po prostu. A to nieczęsto wychodzi reżyserom w filmach.

Uważam również, że bardzo się wzruszałem na tym filmie kinowym. Najbardziej, jak ten koń tak biegał i biegł, biegał i biegł. To wtedy właśnie. Albo jak żołnierz tak się mocno zakochał w tym koniu, że zaczął malować jego przepiękne portrety i wysyłać je w ten cały świat. Albo również młyn był zupełnie ciekawy, każdy się w nim dowie jakiejś pożytecznej rzeczy o naszym powszednim chlebie.

Po prostu ten film się tak oglądało, że co chwilę człowiek, jak tak się zastanowił, to myślał: "No i co dalej z tym całym koniem będzie?!". A wiecie dlaczego takie to cudowne wszystko? Bo po prostu piękne i bardzo kolorowe. Ostatni raz taki kolorowy film widziałem, jak byłem na "Królu lwie", ale to było też o zwierzęciu, to się jednak nie liczy. Czyli nigdy nie widziałem tak pięknego i kolorowego filmu.

Uważam również, że oceniam w tym filmie dźwięk na bardzo wysokim poziomie, czyli na jakieś cztery gwiazdki: ****

A zdjęcia pięknych koni wziąłem z: funnypicturesimages.com, funnypictures25.com, charleykanesfunhouse.com

Tom Cruise - część 7. - niedziela

To teraz jest niedziela i dziś mój ostatni hołd ku Tomowi Cruise'owi, gdyż uważam, że go bardzo bardzo podziwiam. No i poza tym, jest on zdolny i utalentowany. Bardzo Panu dziękuję, Panie Tomie.

 

sobota, 14 stycznia 2012
TOP 10 wejścia na bloga grudzień/styczeń

Mam na blogu taką aplikację, że widzę ile ludzi czytało srecenzję i jak tu weszli. Nazywa się Live Feedjit, i jest bardzo ciekawa, aż że ją polecam. Teraz uzbierałem już dużo wejść z googla i z innych rzeczy na mojego bloga, to je pokażę, od najgorszego do najlepszego. Zobaczcie, co ci ludzie za dziwoty wpisują w googla, że im mój blog, zupełnie nie wiedzieć czemu, wyskakuje. Zupełnie.

 

miejsce 10: "Kochały się dwa wróbelki"

miejsce 9: "jedzenie kupy film"

miejsce 8: "Harry Potter to pizda" / "Harry i cipa"

miejsce 7: "cycki na ścianie"

miejsce 6: "Dziecko robi kupę"

miejsce 5: "widziałem jej cipę

miejsce 4: "do którego miesiąca koty rosną"

 

miejsce 3: "babcie nude"

miejsce 2: "wielkie gołe stare cipy za darmo"

miejsce 1: "szukam zdjęcie kobieta kot z dziećmi"

 

małe GRAND PRIX: "moja babcia gra na trąbie"

GRAND PRIX: "Ja byłam z pieskiem czy bez pieska?"

Tom Cruise - część 6. - sobota

Teraz jestem po ośmiu piwach, to daje na hołd dla Toma Cruise'a, że jest on w tym całym, polskim "Misiu". Ściskam Was gorąco! Oraz silnie zachęcam do fajnego głosowania na mojego bloga w konkursie na najlepszego bloga, co wyjawiłem w poprzednim wpisie. To teraz hołd!

Szóste zdjęcie:

czwartek, 12 stycznia 2012
Musimy porozmawiać o Kevinie ***

Tilda Swinton to jest właściwie zupełnie dobrą i zdolną aktorką. Ja widziałem ją już w wielu filmach, dlatego mogę to bez strachu powiedzieć. Dostała ona również swojego Oscara, i to zupełnie niedawno. Bodajże z parę lat temu. Tego Oscara jej dali naprawdę po sprawiedliwości. Wystarczy, że jeśli oglądnęliście sobie słynny film kinowy "Michael Clayton", to możecie jej już sami, czyli nie że ja Was zachęcam, możecie jej już sami bić swoje brawo, taka jest ona wspaniała. Jak ona na końcu rozmawia z Georgem Clooney'em, to jest bardzo zdenerwowana. Denerwuje się bardzo mocno, chyba jak nikt inny, i wszyscy myślimy, że już po prostu bardziej nie można. Że to są jakieś wyżyny grania aktorskiego.

Aż tu nagle George Clooney rachu-ciachu i wyciąga coś z kieszeni i jej pokazuje. No i ona wtedy już no tak okropnie się denerwuje, że aż nie myśleliśmy, że tak może, bo przecież wcześniej miała nie móc bardziej! A tu aż zaczyna trząchać głową do przodu, do tyłu, na boki, i tak na dwa ukosy, zupełnie jak w zimie na straszliwym jakimś mrozie. Ale jest im na pewno ciepło, bo stoją w bloku na korytarzu. I tak trzącha głową z tych całych nerwów, że aż bym ją przytulił i poczuł jej piękne piersi oraz ją uspokoił. I nie świadczy mi, że ona jest zła w tym filmie. Nic, a nic. Taka to właśnie ta cała nasza Tilda jest. Naprawdę warto, przysięgam.

No i teraz ma ona zupełnie nowy film kinowy z tytułem "Porozmawiajmy o Kevinie". Ważne jest to, że musimy pamiętać, że to nie jest film znowu o tym Kevinie, że był sam w domu, a potem w Nowym Jorku (takim mieście w Ameryce Północnej). W sumie ten dzieciak też się nazywa Kevin, i jak się tak zastanowić, ale nie jakoś głęboko, to wyjdzie, że jednakowoż jak w tym poprzednim "Kevinie..." to jest to bardzo bardzo złe dziecko. Robi ono wiele problemów i tragedii. I dla rodziców i dla zgoła innych ludzi. Obcych, albo sąsiadów.

Ja to w ogóle uważam, że nie powinny takie dzieci istnieć. W ogóle! Bo potem są tylko wielkie problemy, i tak naprawdę to tylko jak się sfilmuje coś o nich, jakiś film kinowy, to wtedy oni się do czegoś przydają. No i teraz tutaj właśnie ten Kevin się przydaje. Ale jak już będzie dawno po filmie, albo jak już wszyscy go oglądną, to znowu nic z niego nie będzie, z tego Kevina. Żadnego jakiegoś spożytkowania normalnego, ani nic. Później jeszcze na dvd wyjdzie, ale to się już nie liczy. Ale wiecie, co Wam powiem tak szczerze? Ja bym dał mu jakąś chyba fajną szansę, temu Kevinowi. Bo to nie wiadomo, a może zrobi jakiś poprawny postęp?

Chciałbym również poświadczyć, że dźwięk w tym filmie kinowym stoi bardzo wysoko. Daję mu jakieś 4 gwiazdki: ****

 

a zdjęcia wziąłem ze stron: ivankakutilkova.blogspot.com i mamapop.com i mrchevyceleb.wordpress.com

Tom Cruise - część 5. - czwartek

Teraz dam tutaj mój następny hołd dla Toma Cruise'a, ponieważ jest to bardzo porządny aktor. Poza tym zupełnie szczerze uważam, że jest on mój ulubiony po prostu.

Piąte zdjęcie:

środa, 11 stycznia 2012
Tom Cruise - część 4. - środa

To teraz następny daję mój hołd dla Toma Cruise'a, gdyż podziwiam go bardzo. I szczerze? Naprawdę mocno uwielbiam.

Czwarte zdjęcie:

 
1 , 2