luksusowy blog filmowy



Pisz swój dziennik w Internecie
Blog należy do Syndykatu Blox.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Sierpień w hrabstwie Osage

Witam na samym początku mojej najnowszej srecenzji o filmie kinowym pt. "Sierpień w hrabstwie Osage". Daję pół głowy, że każdy sobie teraz mocno myśli: Ciekawe, jak zagrała w tym filmie słynna Meryl Streep? Czy była lepsza od sławnej Julii Roberts? A może obie były nie do oglądania, takie aż beznadziejne? Spieszę zatem w natychmiastowe pędy, aby dokładnie odpowiedzieć na wszystkie te gorące pytania.

Pytanie pierwsze: Ciekawe, jak zagrała Meryl Streep? Tak, zgadzam się, jest to rzeczywiście ciekawe. Nawet bardzo mocno - bądźmy szczerzy i się nie wstydźmy. Otóż, Meryl Streep zagrała jak zawsze, w ten swój cały sposób, z tą jedną różnicą, że tym razem zrobiła to najlepiej, jak do tej pory. Chciałbym zatem zaapelować do wszystkich kinofanów, żebyśmy od dzisiaj zgodnie uważali, iż jest to aktorka potężna, o talencie wielkim jak Stadion Narodowy i King-Kong razem wzięte. A jeśli ktoś uważa coś wręcz przeciwnego, to może się ze mną nawet o to bić. I to bardzo mocno! Oczywiście, jeśli tylko ktoś chce, nie namawiam. O, właśnie mi się skojarzyło, że piosenka w "Domowym przedszkolu" kończyła się właśnie tak: "Jeśli tylko, jeśli tylko chceeesz...". Występowała tam taka pani, co kazała skakać dzieciom przy pianinie, albo na jednej nodze skakać. Mój kolega jej nie lubił, zawsze wrzeszczał na całe podwórko, że ona nic innego tylko męczyć dzieci potrafi, tylko męczyć! Od razu wiadomo, że wszyscy się z nim biliśmy, gdyż pani nie męczyła dzieci, lecz je rozwijała na dorosłą przyszłość, pełną dziur i pni do przeskoczenia jak antylopa. Chociaż, tak szczerze, to Meryl Streep najlepsza była jednak w "Ze śmiercią jej do twarzy" o szyi jak łabędź i w "Dzikiej rzece" z wiosłami za pan brat. Natomiast Julia Roberts najlepsza jest dopiero tutaj właśnie. Oczywiście ciągle wygląda zgrabnie i powabnie, jednak umówmy się - pierwszy raz w życiu tak mocno krzyczała. Aż szyby mogłaby potrzaskać na strzępy, gdyby tylko chciała! Następnie pod zdjęciem poruszę inny temat, najważniejszy w filmie pt. "Sierpień w hrabstwie Osage". Polecam.

Każdy człowiek musi jeść, nie ma co ukrywać. Czasem jednak bywa z tym kompletnie trudno. Najgorzej jest rano po przebudzeniu. Dlatego ja, osobiście nigdy nie jadam na czczo. Każdy dzień zaczynam od gorącej herbaty z maliną mojej babci. Potem przepyszna przekąska i dopiero wówczas pożywne śniadanie. Ale co innego nasze szare życia, a co innego jedzenie w filmie kinowym pt. "Sierpień w hrabstwie Osage". Pewnie każdy głupi wyraźnie już słyszał o scenie pogrzebowego obiadu. Wróżę, że scena ta będzie robić historię kina identycznie, jak na przykład strzelanina dworcowa w Nietykalnych" albo Jack Nicholson w "Lśnieniu", taka jest prawda. Oto, jak ona idzie: Meryl Streep siedzi na przodzie stołu, obok ma siostrę, dalej Julia Roberts, a jeszcze dalej mąż. Reszta siedzi na zupełnie innych miejscach. Wszystkie krzesła są jednoosobowe. Zaczynamy. Rodzina najpierw się modli, potem smacznie je, niby nic się nie dzieje, mlaskanie... aż tu nagle bum! I znowu BUMI tak przez ileś tam minut, z piętnaście, szesnaście, ciężko policzyć, zresztą kto by tam bawił się w bankiera. Ja nie. Oczywiście każdy z krztą oleju w głowie domyśla się, że na końcu obiadu dochodzi do bitwy. Wyniosłem z tej sceny pożyteczny morał do zastosowania na co dzień, który Państwu teraz przyjemnie wyłuskam: Otóż trzeba być w życiu czujnym, co się je i z kim. I gdzie. Kropka. Ponadto uważam, że darzę w tym filmie niezłą sympatią także równiny po horyzont i płaskie jak decha pola. Kojarzą mi się one z moimi pierwszymi krokami w jeździe na rowerze po Żuławach. Najbardziej wspominam trawy i trzciny zupełnie nieopodal Zalewu Wiślanego. Łowiliśmy tam smaczne ryby oraz obserwowaliśmy odważne życie błotniaka stawowego. Do widzenia.

piątek, 17 stycznia 2014, kukok

Polecane wpisy

  • Jurassic World

    Szczerze? Pamiętam, jakby to było zupełnie dziś, najdalej przedwczoraj, iż idę z moją klasą III D na film kinowy "Park jurajski" w reżyserii Stevena Spielberga.

  • Służby specjalne

    Dzień dobry. Właśnie chcę skończyć na chwilę półroczne milczenie i dokonać zawarcia srecenzji, ale bowiem woda się we mnie gotuję, kiedy słyszę, co widzę! Całki

  • Dallas Buyers Club

    Jesteśmy sobie już dawno po Oskarach, nie możemy się doczekać następnych. Szkoda, iż rozdają je tak rzadko, mogli by na przykład co półtorej miesiąca. No, ale n

  • Nie mam poczucia humoru

    ... a zawsze myślałam, że mam. Kupiłam ostatnio film "Sierpień w hrabstwie Osage". Przeczytałam, że to komedia, więc nastawiłam się na lekki, śmieszny film. No

  • Sierpień w hrabstwie Osage

    Od samego początku miałam problemy z tytułem tego filmu. Wszyscy, z którymi rozmawiałam na ten temat, zaczynali od jesieni i zaraz się poprawiali na sierpień. P

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: julian t., *.vizja.pl
2014/01/18 11:20:10
Szanowny Panie! Proponuję,żeby Pan do każdej srecenzji pisał wiersz lub limeryki rodem z hAmeryki. Pozdrawiam!
-
Gość: kukok, *.dynamic.chello.pl
2014/01/18 12:40:21
Szanowny Panie Julianie! Nie każdej srecenzji wiersz przystoi. Limeryk także.
Do srecenzji "Jacka Stronga" z całą pewnością tak. Zatem proszę uprzejmie o cierpliwość.
Pozdrawiam!
-
Gość: wolo, *.bialapodlaska.vectranet.pl
2014/01/19 10:52:04
Świetny film, kto nie widział to zapraszam :)
sierpienwhrabstwieosage.1ue.pl
-
Gość: Marigold, *.play-internet.pl
2014/01/21 01:18:15
Srecenzje uczą i bawią. Ponieważ pewne dwa słowa zadały mi ćwieka sprawdziłam i z googla wiem już, że błotniak stawowy to gatunek dużego ptaka drapieżnego. Dziękuję! :) ten film chce oglądać moja mama więc jej nic nie powiem, choć dowiedziałam się aż tylu rzeczy - jakbym tam była! Zawsze czuję się wspaniale na tym blogu. Z okazji takich dużych komplementów następnym razem gdy będę chciała napisać komentarz, zastanowię się czy nie przekraczam pewnej granicy! pozdrawiam
-
2014/03/21 12:57:07
bardzo dobre kino. polecam na wieczór