luksusowy blog filmowy



Pisz swój dziennik w Internecie
Blog należy do Syndykatu Blox.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Nimfomanka, część 1.

UWAGA: W srecenzji występuje całe mnóstwo słów takich, jak: seks, piersi, pośladki oraz inne, nie dla dzieci. Dlatego upraszam, że jak jesteś mały / mała, to idź stąd w tej chwili do swojego pokoju i dalej nie czytaj. Bo powiem mamie!

No, i stała się wielka nagroda za długie czekanie na film "Nimfomanka" - że w końcu go obejrzałem. Było i trochę śmiechu, i łez, a i pewnie multum mężczyzn na widowni miało czasem tak zwany namiot, a kilka kobiet to pewnie zobaczyło. Pierwsza myśl, która nasuwa mi się na mózg, jest taka, że widać na ekranie całkiem sporo części ciał dla dorosłych. W kinach puszczają odnogę filmu ocenzurowaną, a i tak jest nieźle i mokro. Ciekawe więc, co w takim tutaj razie widać na tej bez cenzury? Wszystko?! Cóż, może się kiedyś dowiemy, a może nie, tego jak zwykle nie wie nikt. Nawet ja. Zatem, gdy już zakupimy nasz spocony bilecik na gorący film kinowy "Nimfomanka, część 1.", będziemy mogli sobie wygodnie obejrzeć następujące części ciał bez ubrań: stopy, łydki, kolana, uda, pachwiny, pomiędzy-pachwinie, pępek, piersi, plecy, pośladki, ucho, włosy i nos. Często jest tak, że widzimy wszystko na raz, w bardzo szybkim ruchu i polane gęstym potem, tak więc nie wiadomo, czy mamy się skupić, dajmy na to, na stopie, czy na takim pępku. Wybór jest ogromny! Zatem naprawdę warto. Dlatego napisałem o Nimfomance wiersz:

Ach, jestem nimfomanką,

zaraz spocę obcego gościa,

ciekawe, kto to będzie? Może Ryan Gosling Jr.?

Już się nie mogę doczekać, aż się dowiem.

Ach, jestem nimfomanką,

nie założyłam dzisiaj bielizny (a mam jej całą szufladę),

jestem więc jak Sharon Stone w "Nagim Instynkcie",

...szukam szpikulca do lodu.

Chodzi mi o to, że ja jestem tym lodem,

a szpikulec jest prąciem.

Ach.


W filmie pojawia się również osobnik mędrca, który nam wszystko jak chłop w rowie objaśnia, o co tej całej Nimfomance tak naprawdę idzie. Uważam prywatnie, że Lars von Trier specjalnie go do filmu włożył, żebym na przykład ja, gdyż jestem krytykiem, nie napisał teraz ludziom jakichś głupot, bo filmu nie zrozumiałem. Takie jakby przezorne reżyserskie zabezpieczenie. Dlatego mogę obecnie twardo napisać, że "Nimfomanka, część 1." jest o zwykłym, głupim po prostu... wędkowaniu na muchę! Tak właśnie stoi na ekranie. Jak byłem mały, to często chadzałem na ryby w piątek po lekcjach. Moja mama nie lubiła tych ryb, albowiem musiała je potem smażyć i smażyć. Mówiła: "Już mi tych ryb nie znoś, albo łów takie, co ich smażyć nie trzeba, tylko można na surowo jeść. Sushi łów, rozumiesz dziecko?!". Potem niestety łaziła Straż Miejska oraz goniła mnie po krzakach, że nie miałem karty wędkarskiej.

Uma Thurman natomiast była taka, że aż jej nie poznałem! A Christian Slater cały czas wygląda jak w "Więcej czadu". Ciekawa jest również zabawa o mokrych żabach. Do widzenia. 

czwartek, 09 stycznia 2014, kukok
Tagi: nimfomanka

Polecane wpisy

  • Jurassic World

    Szczerze? Pamiętam, jakby to było zupełnie dziś, najdalej przedwczoraj, iż idę z moją klasą III D na film kinowy "Park jurajski" w reżyserii Stevena Spielberga.

  • Służby specjalne

    Dzień dobry. Właśnie chcę skończyć na chwilę półroczne milczenie i dokonać zawarcia srecenzji, ale bowiem woda się we mnie gotuję, kiedy słyszę, co widzę! Całki

  • Dallas Buyers Club

    Jesteśmy sobie już dawno po Oskarach, nie możemy się doczekać następnych. Szkoda, iż rozdają je tak rzadko, mogli by na przykład co półtorej miesiąca. No, ale n

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Pani, *.adsl.inetia.pl
2014/01/09 12:28:53
Dzień dobry!
Dziś byłam z moją klasą-III gimnazjum-na tym filmie-w ramach edukacji gender.
Niestety moi uczniowie stwierdzili,że film jest kiepski, ponieważ widzieli lepsze-porno.
Ja-singielka, oglądając ten film, pięć razy przeżyłam orgazm i za każdym razem musiałam zmieniać miejsce siedzące.
Rada: singielki przygotujcie się na silne orgazmy :).
-
2014/01/10 19:01:52
No proszę, srecenzent, pisze też srewiersze. Pięknie. A co się dzieje z Ryanem Goslingiem seniorem? No bo skoro jest jr?

Lubię jak Von Trier wkurza ludzi. Ciebie też mu się udało. Nie wiem, czy na nimfomankę warto iśc do kina - te namioty, te orgazmy np. pani singielki, chyba sporo sapania słychać. Może poczekam na dvd i seans w domu, zawsze mozna sobie sceną przewinąć, gdy się specjalnie spodoba, albo nie zrozumiem, albo przysnę (bom przecież małżonką jest z dużym stażem). ale nie wiem, czy tak długo wytrzymam, bo temat nimfomanki bardzo pociągający, któraż kobieta nie jest nią, choćby w najbardziej małym calu?
-
2014/01/13 20:34:51
Mam na imię Tomek, mam 12 lat i przeczytałem pierwszą linijkę pana recenzji. Były tam brzydkie słowa: seks, piersi. Powiem to mamie.



Ja też nie mogłem pojąć, że to jest Uma Thurman. Gdyby nie była wymieniona w obsadzie, to być może dalej bym tego nie pojmował. Film całkiem ok, ale nie podniecam się nim za bardzo. ;> W mojej ocenie po prostu dobry. Wbrew pozorom nie jest szczególnie obrzydliwy. Znajduje się tam dużo scen erotycznych, ale nie jakieś wynaturzenia. To w połączeniu z wędkarstwem i muzyką klasyczną nie jest takie złe.

PS. Musisz pisać więcej wierszy.
-
2014/01/14 10:20:36
Pani: Cieszę się, że są w Polsce polonistki, które pokazują uczniom filmy von Triera. Moja pokazywała nam "Pana Tadeusza" i "Ogniem i mieczem". I "Nad Niemnem" z kasety wideo.

babka filmowa: "Nimfomanka" tylko na wielkim ekranie! Widać bowiem wyraźnie, czego zwykle nie widać. No i dołożyć się w ten sposób do portfela von Triera można, co by nakręcił "Nimfomankę 3". Albo "Królestwo" dokończył.

kmystkowsk: Tomku, skontaktuj mnie proszę ze swoją mamą, wszystko jej na spokojnie wytłumaczę. Co do wierszy, dziękuję, pewnego dnia zbiorę wszystkie i wydam, a każdy egzemplarz podpiszę jakimś drogim piórem.
-
2014/03/28 14:52:02
dobre, orgazmy w kinie hehe