luksusowy blog filmowy



Pisz swój dziennik w Internecie
Blog > Komentarze do wpisu
Atlas chmur ****

Nie napisałem srecenzji już z jakieś bardzo dawno temu. Miałem po prostu dosłownie ukrop z różnymi rzeczami, mówię Wam. Byłem i tu i tam, chyba z milion filmów nowych oglądnąłem. Nawet nie wiedziałem, że aż tyle jeszcze ich jest. Ale teraz już wiem. Ale wtedy jeszcze nie wiedziałem. Ale już wiem.

Film kinowy, który chciałbym dzisiaj poruszyć nazywa się mianowicie "Atlas chmur". Bardzo jest już  słynny  w  świecie,  zresztą  chyba  każdy  inteligentny  człowiek o nim słyszał. Występują w nim różne gwiazdy, taki dajmy na  to Tom Hanks,  czy weźmy  taką  Halle Berry chociażby. I teraz obrobię Wam jeden temat, otóż że myślę, iż "Atlas chmur" jest trochę jak "James Bond", a nawet od niego o niebo lepszy. A wiecie dlaczego? Jeśli nie wiecie, to czytajcie dalej, mówię Wam!

Otóż  wszystkie  "Bondy"  są  takie,  że widzimy  a to San Francisco,  a to Filipiny, a to Bangkok, a to Moskwę, a to tu, a to tam i siam. Nie tylko kupujemy bilet do kina jak idziemy na nowego "Bonda". Tak naprawdę, to kupujemy bilet w piękną i zachęcającą podróż dookoła naszego pięknego świata. I zachęcającego. Dlatego warto chodzić do kina, bo można podróżować, i to bez bagażu i tego, że stewardessy  na początku wychodzą nagle jak w teatrze i pokazują sztuczki z pasem bezpieczeństwa i maską tlenową. Nie lubię tego momentu, albowiem mi ich szkoda. Przecież stewardessy nie są aktorkami, ludzie! A już raczej na pewno nie są weźmy taką Halle Berry! A muszą występować dla tylu ludzi, a oklasków dostają zero. Tyle co kot napłakał. Tylko piloci, których nawet nie widać. Biedne.

Tak więc niż na lotnisko, to lepiej iść do kina na jakąś wspaniałą podróż. Na taki właśnie "Atlas chmur". Za  śmiesznie  małą  cenę  zabierze  on nas w długą podróż dookoła naszego pięknego świata. I zachęcającego. I tu właśnie jest jeden ważny smaczek. Pewien sęk pogrzebany, niezauważalny przez ludzi, co jedzą popcorn. Bo "Atlas chmur" bierze nas w podróż nie tylko dookoła świata. Co to, to nie. Pff.. Tak, to nas "Bondy" biorą od bez jakiegoś mała pół wieku. Otóż "Atlas chmur" bierze nas w podróż dookoła... czasu! I więcej nie powiem. Żaden samolot Was tak nie weźmie. Nawet ten cały dreamliner, co niby taki wielki, a jak przychodzi co do czego, to nic nie umie. Także jak sami czytacie, jest to porządny film, zrobiony na bogato. Dlatego daję mu 4 gwiazdki.

A dźwięk opiewam w tym filmie kinowym normalnie, bo w sumie jak się tak porządnie zastanowić, to nic nowego nie usłyszałem. Czyli 2 gwiazdki. No dobra, 3: ***

czwartek, 20 grudnia 2012, kukok
Tagi: atlas chmur

Polecane wpisy

  • Jurassic World

    Szczerze? Pamiętam, jakby to było zupełnie dziś, najdalej przedwczoraj, iż idę z moją klasą III D na film kinowy "Park jurajski" w reżyserii Stevena Spielberga.

  • Służby specjalne

    Dzień dobry. Właśnie chcę skończyć na chwilę półroczne milczenie i dokonać zawarcia srecenzji, ale bowiem woda się we mnie gotuję, kiedy słyszę, co widzę! Całki

  • Dallas Buyers Club

    Jesteśmy sobie już dawno po Oskarach, nie możemy się doczekać następnych. Szkoda, iż rozdają je tak rzadko, mogli by na przykład co półtorej miesiąca. No, ale n

  • Książki

    Dziś przy porannej kawce skończyłam "Atlas chmur". Pewnie jeszcze kilka dni nie sięgnę po następną książkę, bo ta zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie, szczeg

  • Notka filmowa i nie tylko

    Obejrzałam w końcu “Atlas Chmur”. Obejrzałam i nie wiem do końca, czy mi się podobało. Oczywiste jest to, że książka zawsze będzie lepsza od filmu,

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/12/20 12:50:45
Panie Autorze, apeluję - nie pozbawiaj nas srecenzji na tak długi czas, jak to miało miejsce ostatnio!
-
Gość: kukok, *.dynamic.chello.pl
2012/12/20 12:54:31
dobrze, to mi było ostatni raz