luksusowy blog filmowy



Pisz swój dziennik w Internecie
Blog > Komentarze do wpisu
10 najgorszych filmów roku o numerze 2012

Teraz, na sam koniec roku o numerze 2012 chciałbym, że podam Wam najgorsze filmy kinowe, co były wyświetlane od stycznia do teraz. Taką ankietę zrobiłem w Święta przed różnymi kinami w calutkiej Polsce i zapytałem prawie 6 tysięcy całkiem różnych ludzi. Od dzieci do babć i dziadków. Od kobiet do mężczyzn. Od takich do siakich i owakich. I patrzcie, co mi wyszło.

Podaję filmy od najgorszego do najbardziej najgorszego:

10. Szpieg - film, w którym nikt nic nie wie, a nie jest czeski, tylko przecież z Wielkiej Brytanii. Chodzą oni tylko i mówią, sami nie wiedzą o czym, nie wiedzą kogo mają szukać, nie wiedzą kto zabija, nie wiedzą kto kim jest. Nic nie wiedzą. No, to kto ma wiedzieć? Ja?! Czy scenarzysta do licha jasnego! I jeszcze ten cały Gary Oldman, że ma cały czas tak cofniętą żuchwę, przecież to go musiało strasznie boleć tak chodzić ciągle! Aż mnie zaczęło strasznie boleć. Okropny film. O-krop-ny!

9. Mroczny Rycerz Powstaje - te wszystkie maski na twarzach, to się nie znudziło wam w tym waszym nienormalnym Hollywood? A potem się dziwicie, że coś tam, sami nie wiecie, co. A idźcie tam, z tymi waszymi maskami. Dość już mam, rozumiecie? Dość!

8. Nietykalni - Widziałem jeden film z Francji, nazywał się: "RRRrrrr!!!". To był mój pierwszy film francuski i nigdy więcej nic już nie zobaczę z tego kraju. Dobrze, że w Paryżu wcześniej byłem, bo już bym nie pojechał. Wieża Eiffela, pfff...

7. Skyfall - I to ma być Bond? Co to za Bond, że zamiast normalnie wielki finał na końcu z porządną rakietą albo bombą atomową, że prawie ma być wybuch, to jest jakaś głupia chatka w lesie? Czy ja kupiłem bilet na, z przeproszeniem, "Piątek trzynastego" albo "Dom nad jeziorem"? Czy na Bonda? Czy po prostu na co?!

6. Miłość - Haneke to moim zdaniem jest reżyser, że jego filmów to ja nie lubię. I kropka. Smutne wszystkie robi, jakby mało było nieszczęść na tym naszym biednym świecie. A przecież zdarza się, że czasem nawet w biednej Afryce zaświeci wesołe słoneczko i wtedy się idzie na łąkę szybko szybko nim zajdzie, idzie się hasać cały dzień. Calutki! A Haneke, to co nowy film, to coraz bardziej nie hasa. I nie, i nie. I teraz, to już kompletnie przestał na Amen.

5. W ciemności - Podobno w tym filmie różni wielcy aktorzy robią różne wielkie rzeczy. Małe też czasem. Albo średnie. Tak, średnie też robią. Tylko, że no i co z tego, jak tu nic nie widać?!

4. Jesteś Bogiem - Byłem na tym filmie całe mnóstwo razy, sam nie wiem już ile. Może 30, może 90, no do znudzenia. A może i ze 110. Na początku taki był fajny, taki ciekawy, patrzcie go! A potem? Pfff... Tra-ge-dia! Dobrze Wam mówię, nie oglądajcie tego filmu do znudzenia, bo zobaczycie, szkoda czasu, naprawdę.

3. Obława - No i tu tak samo. Albo to, albo tamto, sami nie wiedzą co i gdzie. A jak w końcu może być, czy że będzie, to zaraz ktoś tam coś i od razu biegnie i już go nie ma. A dlaczego chociaż na chwilę nie pozwolił reżyser jakoś inaczej tym razem? Co? No dlaczego, ja się pytam? Czy to zawsze już tak będzie z polskim kinem?

2. W paszczy rekina - o rekinach filmy, to już daaaawno przestały być modne i z jakimś inteligentnym sensem. Daaaaawno. Więc po co je robić? Daaaaawno.

1. Wstyd - Jest to film z pięknymi zdjęciami, że pięknie grają aktorzy, że jest taka piękna dla ucha muzyka, że jest piękny scenariusz, piękne w ogóle wszystko, tylko że nie ma najważniejszego, co w nawet najprostszym filmie jest zawsze i co każdy głupi, co by robił film, to by to wsadził od razu do filmu. I każdy inteligentny człowiek na tej planecie wie, o co mi chodzi, dlatego nie będę robił z siebie głupka i o tym pisał.

Tak więc uroczyście opiewam rok filmów 2012 za zamknięty. Teraz jestem cały ciekawy, co będą nam nasze kochane ekrany pokazywały w roku z numerem 2013. Ciekawe, co? Już się nie mogę doczekać, aż zobaczę.

czwartek, 27 grudnia 2012, kukok

Polecane wpisy

  • Jurassic World

    Szczerze? Pamiętam, jakby to było zupełnie dziś, najdalej przedwczoraj, iż idę z moją klasą III D na film kinowy "Park jurajski" w reżyserii Stevena Spielberga.

  • Służby specjalne

    Dzień dobry. Właśnie chcę skończyć na chwilę półroczne milczenie i dokonać zawarcia srecenzji, ale bowiem woda się we mnie gotuję, kiedy słyszę, co widzę! Całki

  • Dallas Buyers Club

    Jesteśmy sobie już dawno po Oskarach, nie możemy się doczekać następnych. Szkoda, iż rozdają je tak rzadko, mogli by na przykład co półtorej miesiąca. No, ale n

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/12/27 09:48:08
Ale co, "Nietykalnych" w końcu widziałeś, czy nie?
Dzięki Bogu, można jeszcze w tym kraju nie zgadzać się z czyjąś opinią... Bo moim skromnym i wciąż dozwolonym zdaniem wymienione przez Ciebie powody uznania filmów za najgorsze niczego nie dowodzą :). Nielogiczności fabuły, aktorstwo, durnowatość scenariusza (tylko nie mów, że Ci się "Dziedzictwo Bourne'a" podobało) - to są powody.
Ale cóż... De gustibus cośtamcośtam. :)
-
2012/12/27 09:49:48
A, przepraszam, wychodzi na to, że generalnie piszesz tak, żeby się z Tobą nie zgadzano. To miłego dnia życzę ;)
-
2012/12/27 11:13:34
Jejku jej, tyle złych filmów obejrzałem w tym roku. Całe szczęście, że żem widział również "Białego słonia". On był uratował ów rok fatalny.
-
2012/12/27 12:45:15
no, no, też się nie zgodzę. za odważnie! za hejtersko!

pozdrawiam
-
2012/12/27 15:05:34
Nie no, jak dla mnie to jednak Nietykalni są najgorsiejsi.
-
2012/12/27 16:24:23
w Afryce to jednak słoneczko chyba często świeci.....
-
Gość: bzdyl, 91.224.144.*
2012/12/28 14:51:44
Ale we w filmach to tak zawsze jakoś smutno świeci. Tak jakoś bez humoru i w ogóle, a przecież jak byłem w Egipcie to słońce bardzo świeciło wesoło. Dlatego uważam, że panowie filmowcy to się albo nie znają, albo specjalnie tak filmują, bo może nie mieli czasu tak się opalić i im smutno.
-
2012/12/29 09:09:57
Nie wszystko z tej listy oglądałem ale na Szpiegu się zawiodłem, na Bondzie również, jednak co do Miłości to bym się z Tobą nie zgodził. Film świetny, a argument, że nie lubisz tego reżysera to żaden argument. Film to ciężki, trochę dołujący, ale dający wiele emocji. Dający wiele do przemyślenia i do podyskutowania.
-
Gość: stfor, *.lze.lodz.pl
2012/12/31 08:27:24
A ja myślę, że było też kilka nienajgorsiejszych rzeczy w roku 2012 (i słońce tam gdzie słońca w tych dramatach nie ma) więc warto zajrzeć:
1. Monnrise Kingdom gdzie gra milion fajnych osób (Nawet Norton się trochę mobilizuje po 3 ostatnich porażkach) i do tego gra nowa Kara Hayward (nie, że ją odnowili tylko, że debiutuje porządnie).
2. " Bestie z południowych krain" z genialną Quvenzhané Wallis w roli Hushpuppy ( już samo imię jest porządne a nie jakaś Isabelle czy James).
3. "Siedmiu psychopatów", które wyreżyserował Martin McDonagh, który kiedyś stworzył "In Bruges". I mnie rozbawili psychopaci. I tak powinno być youtu.be/Q26jSD55sww